Strona na sprzedaż
Oferta sprzedaży

Ten serwis oraz domena mogą być Twoje!
Skontaktuj się z nami, żeby uzyskać szczegóły
Formularz kontaktowy >>>

Reklama

Istnieje możliwość umieszczenia baneru reklamowego lub wpisu w katalogu na tej stronie. Jeśli jesteś zainteresowany reklamą u nas, skontaktuj się z nami poprzez formularz kontaktowy dostępny tutaj >>

Banki nieustannie muszą walczyć o pozyskiwanie klientów, w czym pomagają nowoczesne technologie. Takie jak karta zbliżeniowa, która jest już znana na zachodzie Europy od kilku lat jako środek płatniczy, a w Polsce do innych zastosowań. Teraz klienci kilku banków mogą korzystać z dobrodziejstw techniki w codziennym życiu. Jeszcze do niedawna prekursorami byli Bank Zachodni WBK i ING Bank. Teraz kartę zbliżeniową do oferty starają się wprowadzać pozostałe placówki.

Bezprzewodowa komunikacja karta – terminal jest już szeroko stosowana. Większość polskich miast wykorzystuje ten sposób w komunikacji miejskiej. Dzięki temu obsługa jest dużo szybsza, nie trzeba szukać papierowych świstków, a władze mogą lepiej kontrolować przepływ pieniędzy. Jeśli jest mowa o pieniądzach, to nie może zabraknąć przy niej bankierów, nieustannie szukających nowych rozwiązań. Karta zbliżeniowa stała się głównym tematem zainteresowań pracowników wielkich międzynarodowych korporacji, które szybko wprowadziły ją do swojej oferty.

Jednak wydawana przez bank nowoczesna karta na nic by się zdała, jeśli nie byłoby jej gdzie użyć. Dlatego duże sieci sprzedaży detalicznej nawiązały współpracę z instytucjami bankowymi i zamontowało u siebie terminale do obsługi kart zbliżeniowych. Tak naprawdę korzyści z takiej wymiany są obustronne. Banki mogą kusić swoich klientów nowoczesną, innowacyjną ofertą, a sklepy zyskują nowych kupujących, preferujących szybkie elektroniczne płatności.

Karta zbliżeniowa wprowadza zupełnie inny wymiar w szybkości obsługi klienta. Wystarczy bowiem zbliżyć ją na kilka centymetrów do terminala, by opłata za zakupy została uiszczona. Nie jest konieczne podawanie numeru PIN, czy długie czekanie na autoryzację w banku. To bardzo wygodne, dlatego każdy bank chciałby mieć takie rozwiązanie w ofercie. Jednak wymaga to niemałych zmian w placówce. Przede wszystkich od strony czysto technicznej. Dla księgowych płatność jest bowiem tak samo widziana, jak zwykła, tradycyjną kartą płatniczą.

Na świecie istnieje już kilkanaście milionów kart zbliżeniowych. Oczywiście pionierami są MasterCard i Visa, które nie mogły pozwolić sobie na dominację którejkolwiek ze stron. Dzięki wykorzystywaniu niemal wyłącznie produktów tych firm, łatwo jest dystrybuować terminale. Ich liczba stale rośnie i dziś karty PayPass (MasterCard) i PayWave (Visa) mogą być swobodnie wykorzystywane w codziennych zakupach.

Jeśli ktoś zastanawia się nad bezpieczeństwem dokonywania takich szybkich transakcji, może je porównać do zwykłej gotówki. Karta zbliżeniowa obsługuje bowiem płatności bez podawania numeru PIN, bądź złożenia podpisu na wydruku z terminala, do 50 złotych. Jeśli ktoś nam ukradnie taką kwotę – może ją bez problemu wydać. Podobnie jak w przypadku karty zbliżeniowej. Do chwili zablokowania jej przez bank, złodziej może dokonać zakupów za maksymalnie 50 złotych.

Przez zaledwie kilka miesięcy od wprowadzenia na polski rynek, karta zbliżeniowa trafiła do ponad 50 tysięcy osób. To świetny wynik, biorąc pod uwagę fakt, że proponowały ją tylko dwa banki. Obecnie na rynku pojawiło się więcej możliwości, ale nawet bez tego zdobycie karty z elektronicznym chipem nie było trudne. Nie trzeba bowiem posiadać rachunku osobistego, by dokonywać płatności kartą zbliżeniową. Wtedy konieczne jest jednak „doładowywanie” konta.

Jak wygląda transakcja dokonywana kartą zbliżeniową? Wszystko przebiega niespotykanie szybko. Oczywiście pod warunkiem, że dokonujemy zakupów poniżej 50 złotych. Wtedy kasjer wydaje polecenie zapłaty, my przykładamy kartę do terminala i czekamy na zapalenie się zielonej lampki lub sygnał dźwiękowy. Po tej czynności pozostaje jedynie odebrać wydruk z potwierdzeniem dokonania zapłaty i… gotowe! Cała operacja z pewnością nie potrwa dłużej niż kilkanaście sekund. Nowe terminale dużo szybciej obsługują płatność niż starsze, przeznaczone do tradycyjnych kart. Sytuacja nieco bardziej się komplikuje, gdy zrobimy zakupy na większą kwotę. Wtedy płatność wygląda tak samo, jak w przypadku zwykłego „plastiku” (konieczny numer PIN lub podpis na wydruku).

Obecnie karta zbliżeniowa jest obsługiwana w wielu sklepach, restauracjach i salonach prasowych. Jak zapowiadają Visa i MasterCard w ciągu następnych niecałych dwóch lat terminale do szybkich płatności znajdą się w każdym miejscu, gdzie obecnie można płacić tradycyjną kartą. Również prawie wszystkie banki przymierzają się do nawiązania współpracy ze światowymi potentatami i rozszerzeniem oferty o „zbliżeniówkę”. Powoli staje się więc ona standardem.

Dużą zaletą używania karty zbliżeniowej jest brak konieczności wypuszczanie jej z rąk. Wiele razy można było usłyszeć o podrabianiu kart przez nieuczciwych sprzedawców. Wystarczyło tylko na chwilę stracić ją z zasięgu wzroku, by narazić się na opróżnienie konta. Teraz takie praktyki będą wyeliminowane prawie do zera, ale kartę zbliżeniową trzeba dobrze pilnować. Ewentualna kradzież będzie prawdopodobnie jednoznaczna z wieloma małymi zakupami dokonanymi przez złodzieja w kilku sklepach.